Monika Olejnik podjęła kroki w sprawie TVP. "Nie dam się zastraszyć"

5 czerwca 2023, 15:39
Tak Monika Olejnik pokazała się na festiwalu w Cannes
Monika Olejnik wygrała proces, który wytoczyła TVP po manipulacji, jakiej dopuściła się wobec niej upolityczniona stacja. Dziennikarka nie doczekała się wykonania wyroku sądu. Teraz Olejnik informuje o dalszych krokach w tej sprawie.

Jedną z ofiar zmanipulowanych materiałów TVP została Monika Olejnik. Sugerowano, że kamienica, w której mieszka, była powiązana ze złodziejską reprywatyzacją. Wytoczony przez dziennikarkę TVN proces zakończył się jej wygraną.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Monika Olejnik o TVP: walka o sprawiedliwość

"Kiedy wreszcie TVP mnie przeprosi? Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny! Czekam!" — przekazywała 10 maja br. Szydzono z niej także m.in. w programie "#Jedziemy" Michała Rachonia. "Czytałam, że się zamknęła" — padało w słynącym ze skandalicznych wypowiedzi formacie TVP Info.

Teraz dziennikarka TVN24 informuje o swoich dalszych krokach po wyroku sądu w jej sprawie.

"Walka o sprawiedliwość jest jak maraton, ale nie poddaję się! Wystąpiłam do Sądu o egzekucje! TVP S.A. do dnia dzisiejszego, pomimo wystosowanego do niej wezwania, nie wykonała wyroku Sądu Apelacyjnego z 15 lutego 2023 r. w zakresie publikacji przeprosin. Wyrok Sądu Apelacyjnego podtrzymuje wcześniej zapadły wyrok Sądu Okręgowego" — pisze Olejnik.

W związku z powyższym w maju 2023 r. skierowany został do sądu wniosek o wszczęcie egzekucji czynności niezastępowalnej. Jego celem jest doprowadzenie do publikacji przez TVP S.A. przeprosin względem mojej osoby zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego oraz zamieszczenia stosownych oświadczeń przed zmanipulowanymi audycjami telewizji publicznej!

— dodaje.

Na koniec nawiązuje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który, jak podkreśla, przed laty "potrafił przeprosić". "Mimo prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego, telewizja publiczna, zamiast mnie przeprosić, w dalszym ciągu zamieszcza manipulacje, które mogą wywołać agresję wobec mojej osoby. Nie dam się zastraszyć…!!!" — podkreśla.

Kontynuuj czytanie od miejsca, w którym skończyłeś.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

To również Cię zainteresuje